Tu oczy zaćmiły mu się łzami, na policzkach wykwitły rumieńce i tak dalej mówił drgającym ze wzruszenia głosem:
-Jam dziś przed ołtarzem pobluźnił, bom rzekł Bogu: "Odwdzięczę się!". A czym? zali zdrowiem, zali życiem, zali krwią można się wywdzięczyć za takie szczęście jakie mnie spotkało?... Ale właśnie miłościwy królu i wodzu mój, nie ostanę ani na jeden dzień, jeno pójdę z tobą, choćby mi jutro lec przyszło.
I klęknął u nóg pana, a ów pochylił się i uścisnąwszy go za głowę, rzekł:
-Takich mi więcej, a zagrzmi na świat imię polskie!
Ksiądz Woynowski miał łzy w oczach. Bukojemscy płakali jak bobry, wzruszenie i zapał ogarnęły wszystkich obecnych.
-Na pogan! za wiarę! - zagrzmiały liczne głosy.
I poczęło się trzaskanie szablami.
A gdy uciszyło się trochę, pani Taczewska pochyliła się do ucha męża i poczęła szeptać zbladłymi ustami:
-Nie dziwuj się moim łzom, Jacku, bo gdy pójdziesz, może cię nie zobaczę więcej, ale idź.
------------------------------------------------------------------------------------------------
*4 Carolus Dux Lotharingiae Joanni III Poloniae Regi etc., Julius 31, 1683.
"Toute la Cavalerie de l'Empereur allait avec fermeté et joie, mais l'action s'est passé seule entre les Polonais, qui n'ont vien laissé a faire aux Allemands", etc. etc. etc.